Choć uzależnienie od alkoholu dotyka prawie 1 miliona Polaków, tylko część z nich podejmuje leczenie. Barierą jest wstyd wiążący się ze stygmatyzacją społeczną osób uzależnionych, poczucie braku wystarczająco silnej woli by przestać, osobistej porażki.

Tymczasem uzależnienie nie jest przejawem słabości charakteru tylko chorobą – jak wiele innych. Chorobą przewlekłą, nawracającą i... uleczalną. Jedyna metoda o udowodnionej skuteczności w leczeniu uzależnienia od alkoholu jest psychoterapia.

Podczas terapii zdobędziesz niezbędną wiedzę na temat tej choroby i jej objawów oraz mechanizmów. Dowiesz się jak możesz zadbać o siebie, by nie musieć już potrzebować alkoholu, ani innych substancji psychoaktywnych. Przyjęcia od grupy odbywają się ciągle, nie ma okresu oczekiwania na miejsce. Spotkasz tam ludzi, którzy mają taki sam problem jak Ty i zobaczysz, że nie jesteś sam. Uzależnienie bowiem jest też chorobą demokratyczną – dotyka wielu ludzi, bez względu na wiek czy wykonywaną profesję. Do Poradni Leczenia Uzależnień nie potrzeba skierowania. Wystarczy przyjść lub zadzwonić by umówić się na pierwszą wizytę - potrzebny będzie jedynie dowód osobisty lub inny dokument tożsamości.

Mamy świadomość, że uzależnienie to problem nie tylko samej osoby uzależnionej, ale często całej rodziny - staramy się więc podchodzić do każdego indywidualnie i kompleksowo i mamy propozycje terapii zarówno dla osób uzależnionych jak i członków ich rodzin.

Zanim zaproponujemy Ci odpowiednią terapię, chcemy Cię dobrze poznać i zrozumieć Twoje potrzeby. Pierwsza wizyta służy zatem postawieniu diagnozy. Przygotowuje ją specjalista terapii uzależnień lub lekarz psychiatra. Dopiero potem poinformujemy jakie są najlepsze możliwości i metody leczenia, które mogą Ci pomóc.

 

1. PORADNIA LECZENIA UZALEŻNIEŃ W PŁOCKU

- diagnoza uzależnienia ustalenie planu terapii,

- terapia grupowa podstawowa 2 razy w tygodniu w godzinach popołudniowych,

- diagnoza współuzależnienia, ustalenie planu terapii,

- terapia indywidualna,

- terapia pomostowa - uzupełnienie terapii podstawowej raz w tygodniu.

Powyższe usługi finansowane są przez NFZ.

- terapia grupowa pogłębiona - dla osób, które ukończyły terapię w Oddziale Dziennym Terapii Uzależnienia od Alkoholu lub PLU.

Uczestnictwo w terapii pogłębionej jest odpłatne.

 

2. ODDZIAŁ DZIENNY TERAPII UZALEŻNIENIA OD ALKOHOLU W PŁOCKU

Terapia dla osób uzależnionych od alkoholu trwa 8 tygodni. Odbywa się w grupie 8-12 osobowej. Pobyt w Oddziale Dziennym w Płocku uprawnia do korzystania ze zwolnienia lekarskiego na czas leczenia. Terapia odbywa się w dni robocze – po 6 godzin codziennie i jest finansowana przez NFZ.

Terapia dla osób współuzależnionych (partnerów i małżonków osób uzależnionych) trwa 4 tygodnie. Odbywa się w grupie 8-12 osobowej. Pobyt w Oddziale Dziennym w Płocku uprawnia do korzystania ze zwolnienia lekarskiego na czas leczenia. Terapia odbywa się w dni robocze – po 6 godzin codziennie i jest finansowana przez NFZ.

 

3. CAŁODOBOWY ODDZIAŁ LECZENIA UZALEŻNIEŃ W CIUĆKOWIE.

CAŁODOBOWY ODDZIAŁ TERAPII UZALEŻNIEŃ OD SUBSTANCJI PSYCHOAKTYWNYCH W OŚRODKU W CIUĆKOWIE.

 

Szczegółowe informacje dostępne są pod numerem telefonu 24 365 66 55 lub 797 320 576

 


 

WSPÓŁUZALEŻNIENIE - INFORMACJE PODSTAWOWE

Współuzależnienie dotyczy stałych partnerów osób uzależnionych. Nie chodzi o epizody, lecz sytuację, która jest długotrwała i nieprzerwana. Powoduje ona ograniczenie swobody wyboru postępowania i prowadzi do pogorszenia własnego stanu psychicznego i somatycznego. Życie z osobą uzależnioną skutkuje zwykle pojawieniem się objawów przystosowania do niekorzystnych warunków życia, przejawiających się głównie pod postacią wzmożonej czujności i kontroli. Współuzależnienie nie jest odrębną jednostką chorobową, natomiast jego skutkiem jest ograniczenie swobody i radości życia partnera osoby uzależnionej. U osób tych często pojawiają się objawy zaburzeń lękowych czy nawet depresji, które są związane ze stresem i przeciążeniem. Odkrycie ich u siebie oraz zauważenie jak wpływają na codzienne życie daje możliwość zmiany, która może zajść tylko pod wpływem psychoterapii.

 


 

Najczęstszy powód, który motywuje osoby współuzależnione do zgłoszenia się o pomoc jest troska o rodzinę. Decyzja ta rodzi się po zdaniu sobie sprawy z tego, że własnymi siłami nie są już w stanie utrzymać jej w całości. Są zmęczone, rozczarowane, czują się osamotnione w swoich staraniach. Ciągły brak odpowiedzi na pytanie: „Co mogę zrobić, aby przestał pić?”  przynosi im rozpacz i ból, lecz mimo tego nadal mają nadzieję, że istnieje na to sposób. Trzeźwość partnera, staje się głównym marzeniem i celem przysłaniającym inne aspekty ich życia. Relacja z osobą uzależnioną wpływa na funkcjonowanie osoby i zmienia się w ciągu życia- na początku dominująca jest nadzieja, która w przeradza się w obojętność, rozczarowanie, czy nienawiść.

Osoba współuzależniona żyje w błędnym kole: kiedy partner nie pije pojawia się radość i myśl że wszystko będzie dobrze, natomiast powrót do picia wywołuje rozpacz,  zniechęcenie i pragnienie, aby sprawy same się jakoś rozwiązały. Opisany powyżej model funkcjonowania w życiu oraz doświadczenia pacjentek są podobne bez względu na to, czy żyją z osobą uzależnioną od alkoholu, narkotyków czy hazardu.

 

Problem współuzależnienia oczami pacjentek Ośrodka VIDE:

"Mój cały świat kręcił się wokół jednej osoby. Wszystko, co robiłam wiązało się z tym, żeby przekonać partnera aby przestał pić. Następnym krokiem była próba kontrolowanie ilości spożywanego przez partnera alkoholu, niestety tutaj też poniosłam klęskę. Z czasem przejęłam obowiązki osoby pijącej, brałam na siebie coraz więcej i więcej. Pocieszałam się czasami tym jaka to ja jestem zaradna, ile nowych umiejętności w sobie odkryłam, jednak co z tego, kiedy zaniedbywałam samą siebie."

"Żyjąc z człowiekiem uzależnionym od alkoholu nie sądziłam, że można popaść w współuzależnienie. To działo się małymi kroczkami. Z czasem stałam się coraz bardziej rozdrażniona, nie panowałam nad emocjami, pojawiały się ciągłe wybuchy gniewu. Dopiero wizyta u psychiatry uświadomiła mi mój problem. Leki, kolejne wizyty, rozmowy pomogły mi zrozumieć, że to ja muszę się leczyć. Terapia, którą przechodzę pomaga mi zrozumieć, że to, na co nie mam wpływu (mój mąż twierdzi, że nie ma problemu) muszę do pewnego stopnia zaakceptować i myśleć o sobie, aby nie popadać w zniechęcenie. Poznając mechanizmy uzależnienia uświadamiam sobie, że muszę zadbać o siebie. Zacząć przeżywać uczucia. Do tej pory ważne było, żeby moje oczekiwania zaspokajał mąż. Jego niezdecydowanie, obietnice bez pokrycia już mnie tak nie ranią. Nagromadziły mi się lęki, obawy które zakłócają relacje z grupą. Chciałabym nauczyć się patrzeć pozytywnie w przyszłość, z myślą, że sobie poradzę. W przeszłości zdarzało się, że inni widzieli moje dobre strony, których ja nie dostrzegałam.”